3,2,1,0... start!

Czołem kamraci! No nie patrzcie się tak, no wiem, że miałam się uczyć, ale czyż to nie najlepsza sposobność, żeby zacząć prowadzić piątego bloga? Nie, to wam nie wystarcza? No to może fakt, że facebookowicze są zmęczeni moją ciągłą błyskotliwością? No dobra, okej, przyznaje się! Po prostu nie chciałam, żeby się wydało jakim nolifem jestem zarzucając świat swoimi awkward social skillsami.
TAK, TEN BLOG JEST TROCHĘ PO POLSKU, TROCHĘ PO ANGIELSKU, TROCHĘ W JĘZYKU INTERNETÓW. DEAL WITH IT. 
Główny temat: Ze swojej życiowej nieudolności można się śmiać lub płakać. Można też założyć blog i dać się pośmiać innym!


Socially awkward potato, episode 1.
- Dobrze, więc jeśli chodzi o rezerwację hotelu,to wszystko jest załatwione.
- Dziękuję bardzo, do zobaczenia!
- Chwileczkę, bo wie pani, znam takiego przystojnego chłopca, 24 lata, bez dziewczyny, no na pewno się pani spodoba!
- Nie, dziękuję, nie jestem zainteresowana. Aż na taką desperatkę wyglądam?
- Wysoki blondyn!
- Nie, naprawdę, dziękuję bardzo, ale nie skorzystam. Srsly, aż taki ze mnie potato?!
- Och, pani strata, chłop to się zawsze w życiu przyda!
- Z pewnością! SKĄD WIESZ, ŻE NIE MAM FACETA?! AŻ TAK ŹLE ZE MNĄ? NORMALNI LUDZIE WIDZĄ TAKIE RZECZY WYPISANE W JĘZYKU ELFÓW NA MOIM CZOLE, CZY JAK?!



Kariera naukowa, episode 1.
Selftalks zawsze spoko.

1 komentarze:

cosinus said...

purrfection has a name and is a potato

Post a Comment