Some people are people, and some people are potatoes
- Co robimy w weekend? Może Londyn?
- Nieeeee, no przecież dopiero co byłam. Zresztą mówię wam, że tydzień social life to za dużo. Idę po zajęciach prosto do łóżka i nie wychodzę przez miesiąc.
- ...
- Kupię sobie jeszcze po drodze naręcza ciastek i herbaty i mogę się leczyć z przedawkowania ludzkości.
- No już nie pieprz, jedziemy do Londynu!
- Some people are people, and some people are potatoes, deal with it.
- No dobra, to idziemy tylko do kina.
- AGWRRRRRRR.

0 komentarze:
Post a Comment