life of potato

Dialogi rodzinne, episode 2.
- Na brodę Merlina, jestem taka zmęczona, taka chora, z drogi, z drogi mówię! 
-A czym się tak niby zmęczyłaś? Myślałem, że byłaś na zakupach i w kinie, a nie, że wydobywałaś węgiel!
-Widzisz która jest godzina?
-No 22:30.
-Co oznacza, że ile mnie nie było?
-No 12h.
-Właśnie! 12h życia społecznego! Już czuję, że mnie to od środka zjada! Zaraz mi wygryzie całą skrobię z mojego ziemniaczanego ciała i zacznę być normalnym człowiekiem! Z drogi, mówię! Jak zaraz nie wskoczę w piżamę i nie siądę przed laptopem z toną słodyczy i ciepłą herbatą to nastąpi nieodwracalna zmiana!
-To jaką herbatę chcesz, czarną z mlekiem?
-U're perfect human being! *biegnąc po schodach* Kochanie, moje maleństwo, już cię włączam, zaraz poscrollujemy shit i obejrzymy jakiś serial. Już nigdy więcej cię nie zostawię!


2 komentarze:

cosinus said...

my otp: locus/laptop <3

locus said...

ur otp is canon :3

Post a Comment