ziemniak w sosie grzybowym

Ziemniak postanowił się pouczyć, w końcu przebiśniegi się pojawiają, co oznacza, że egzaminy coraz bliżej (mówiąc bardziej obrazowo: ziemniak jest w czarnej dupie... znowu). Jakież było zdziwienie ziemniaka, gdy dotarło doń, że naprawdę dawno nie zbliżał się do książek.


Jednak, pamiętając przykład pana Fleminga, ziemniak bierze ową populację pleśni jako omen niezwykle szybko rozwijającej się kariery naukowej. W końcu już tylko wiara w grzyba ziemniakowi pozostała...

3 komentarze:

JELOU said...

Ale Ty masz narąbane w swojej rozczochranej. Do nauki LOKÓS.
LUV JU

cosinus said...

Omg jak nazwałaś tę pleśń?

locus said...

nazwałam ją Moje Życiowe Marzenia i Aspiracje, w końcu i tak muszę ją wyrzucić do kosza.

Post a Comment